Szukając Kopciuszka


TYTUŁ: Szukając Kopciuszka
TYTUŁ ORYGINALNY: Finding Cindrella
SERIA: Hopeless #2.5
AUTOR: Colleen Hoover
WYDAWNICTWO: Otwarte/ Moondrive
DATA WYDANIA: 04 lutego 2015
KATEGORIA: Literatura Młodzieżowa

Zawsze stąpałam twardo po ziemi, nigdy nie patrzyłam, czy szklanka jest do połowy pełna, czy pusta. Jestem jedną z tych osób, które są wdzięczne, że w ogóle mają szklankę

Daniel Wesley, niezaprzeczalnie najlepszy przyjaciel dobrze nam znanego Deana Holdera tym razem wkracza do akcji.


Daniel nie wierzy w miłość, nie wierzy w uczucie. Ale postanawia udawać. Postanawia udawać pewnego razu w schowku na szczotki. Żeby się przekonać jakie to uczucie.

Przesiadując w schowku na szczotki podczas jego okienka w planie wpada na niego pewna dziewczyna. Dosłownie wpada. Nie żeby mu to przeszkadzało. Fakt jest ciemno, nie wie kim jest, ale w końcu to dziewczyna. Zaczyna z nią rozmawiać, rozumie ją i czuję się tak jak ona. Jeszcze nigdy nikogo nie kochał i z nikim się nie kochał. Ona też. Dla nich zawsze wszystko było wyprane z emocji. Postanawiają sprawdzić jak to jest, postanawiają udawać. Po wszystkim Daniel wie, że wszystkie czułe słowa, które jej mówił mogłyby okazać się prawdą, ale również wie, że odtąd będzie ją spotykał tylko we wspomnieniach... Ale jednak wciąż szuka swojego kopciuszka, widzi ją w każdej dziewczynie, którą napotka na swojej drodze.
Do teraz nie mógł o niej zapomnieć.
Teraz. Teraz poznał Six. Nie musi już udawać. Wie, że może istnieć takie uczucie. Wie, bo zna ją niecałą dobę, a jeszcze nigdy nie czuł się tak przy dziewczynie. Czuł się sobą. Właśnie tak. Jednak ma nieodparte wrażenie, że skądś ją zna.

– Nienawidzę ich – mówi cicho.
 Kogo? – pytam.
 Wszystkich – odpowiada. – Nienawidzę ich wszystkich.
Zamykam oczy i unoszę rękę, po czym gładzę ją po włosach, usiłując dodać jej otuchy. W końcu ktoś to rozumie.
Nie mam pojęcia, dlaczego wszystkich nienawidzi, ale coś mi mówi, że musi mieć jakiś ważny powód.
 Ja też wszystkich nienawidzę, Kopciuszku – wyznaję. Śmieje się cicho, pewnie zbita z tropu, że ją tak nazwałem.
A więc tak: wszystko ładnie, pięknie, tylko czemu to musi być tak krótkie? Chcę więcej! Chcę więcej Six i Daniela! Chcę więcej Daniela i dziewczyny ze schowka na szczotki! Chcę ich wszystkich więcej, tak po prostu. Zakochałam się w Danielu. W jego charyzmie. Kolejna książkowa miłość. Tylko trochę jej mało. Moja Droga Pani Colleen Hoover czemu robisz to nam? Nam, czytelnikom bezpowrotnie zakochanym w Pani książkach, w historiach ich bohaterów? Czemu?! Ja się pytam czemu?! Mówiłam sobie: "okej, przeczytałam, to napiszę coś na LC.pl", ale jedyne co udało mi się napisać to: "O MÓJ CHOLERNY BOŻE. Resztę Wam powiem jak ochłonę."
Teraz już z lekka ochłonęłam, ale jak widać w dalszym ciągu to co piszę nie ma kompletnego sensu, więc potrzebuję jeszcze trochę czasu. Tak przynajmniej myślę. Tak. Na pewno myślę, że to co piszę jest beznadziejne. Ale w końcu beznadzieja rządzi, prawda?

Sam pomysł książki dla niektórych może się wydawać absurdalny, no bo przecież opowiada o chłopaku, który był zafascynowany przypadkowym seksem w składziku na miotły z przypadkową dziewczyną, o której nawet nie miał pojęcia jak ma na imię, nie wspominając już o wyglądzie. Jednak sposób pisania pani Colleen nie pozwala nam myśleć o tym. Przecież gdyby nie ten fragment, nie powstałaby ta historia, a tego to bym nie wybaczyła.

Powracając do Pani Colleen. Na początku ebook'a mogliśmy znaleźć kilka słów do fanów od niej samej. Dzięki temu małemu wstępowi autorka utwierdziła mnie w stwierdzeniu, że bezpowrotnie jest i będzie moją ulubioną. Pokazała nam, że marzenia nie zawsze muszą nimi pozostać. Pokazała, że one mogą się stać naszą rzeczywistością, tylko musimy się o nie troszeczkę postarać.


CZYTELNICZEGO DNIA ŻYCZY
KOMPLETNIE KSIĄŻKOWO SKACOWANA SANDRA!

Share this:

, , , , , , , , , , ,