Ja, anielica.

TYTUŁ: Ja, anielica
CYKL: Wiktoria Biankowska #2
AUTOR: Katarzyna Berenika Miszczuk
WYDAWNICTWO: W.A.B
KATEGORIA: Fantastyka
STRONY: 384
DATA WYDANIA: 28 września 2011

Zdruzgotane spojrzenie Szatana łatwo było zinterpretować. Osobiście odczytałam je jako: „Ponownie jakiś śmiertelnik poważył się sięgnąć po zakazany owoc znajdujący się pod moją opieką przez tyle tysięcy lat!”.Oczywiście można było też zinterpretować to w prostszy sposób jako: „Co?! Znowu?!”.Wiedziałam, że się ucieszy.


W drugiej części dobrze nam znany, niezwykle przystojny i seksowny diabeł Beleth postanawia ponownie odzyskać Wiktorię. Jak można się domyślić udaje mu się to. Można się również domyślić, że sprowadził ją do piekła nie tylko z powodu tęsknoty za swą ukochaną. W rolę wchodzą anioły, a dokładnie skrzydła, które są potrzebne jemu oraz jego piekielnemu (o, ironio) przyjacielowi Azazelowi. Czy będzie to bezpieczne, moi czytelnicy? W grę wchodzi również tajemniczy, podejrzany anioł Mormoni, który zaczął się interesować naszą bohaterką. On w nikim nie budzi podejrzeń, w końcu to anioł, lecz Wiktoria wie- anioły nie zawsze są takie jak je piszą. Mormoni daję propozycję Wiktorii. Ona ją odrzuca. Piotr przyjmuję tą samą propozycję. Miał swoje powody. Ona dołącza do Piotrka podczas wykonywania owego zadania. Podczas wizyty w niebie spotyka swoich rodziców. Dostaję propozycję od Archanioła Gabriela. Wkrótce dochodzi również gniew nieba. Wszystko to co się dzieje budzi w  niej burzę emocji. Czy uda jej się?  Czy Wiktoria ulegnie pociągającemu Belethowi? Czy miłość do Piotrka starczy by być razem? Czy Wiktoria tym razem uratuje świat, zamiast go zniszczyć? Przeczytaj, a się dowiesz. Ja ci tego nie zdradzę...
Krótkim korytarzem doszliśmy do kolejnych niepozornych drzwi. Na pierwszy rzut oka wyglądały na pomalowaną na biało sklejkę. Jedynym dziwnym akcentem była przyklejona do nich żaróweczka.- Najpierw odbędzie się kontrola- wyjaśnił mi Beleth.- Musisz stworzyć sobie medalik albo krzyżyk i stanąć naprzeciw czerwonej lampki. To coś jak bilet wstępu. Gdy zmieni kolor, będziesz mogła wejść.Machnął dłonią, a na jego szyi pojawił sie drobny złoty krzyżyk. Beleth stanął przed drzwiami, żeby pokazać mi, jak to działa. Żarówka zaświeciła się na zielono.Za jego przykładem stworzyłam mały medalik z Matką Boską. Lampka zazieleniła się.Azazel stanął przed drzwiami i zadowolony z siebie wypiął pierś, na której błyszczał olbrzymi, ciężki, srebrny krucyfiks na grubym łańcuchu.-Ja mam miesięczny- puścił do mnie oko.
To było już moje drugie spotkanie z Wiktorią i jak zawsze jestem nią zachwycona. Jej temperamentem, zawziętością i nadzieją. Zarówno jak w pierwszej części pani Kasia potrafiła mnie rozbawić przekomicznymi dialogami pomiędzy bohaterami książki. W pierwszej części bardziej przemawiał do mnie Beleth i nie mogłam sobie wyobrazić jak Wiktoria może chcieć być z Piotrkiem, było to dla mnie co najmniej dildoniczne. W anielicy zaczęłam być taka jak Wiktoria: niezdecydowana. Fakt, faktem diabeł nie stracił u mnie ani grama swojej świętości (cóż za ironia losu), lecz Piotrek zaczął mieć w sobie to "coś". Mam nadzieje, że zarówno mój jak i Wiktorii dylemat rozwiąże się w ostatniej części. Końca książki spodziewałam się troszkę innego, ale cóż życie zaskakuje nas na każdym kroku ;)

 Niemniej jednak książka podobała mi się bardzo. Jest lekka, nie wymaga od czytelnika bogatego zasobu słownictwa oraz nie zajmuje dużo czasu. Powiem krótko, ale konkretnie: Polecam ;) Polecam dla każdego na dni lepsze lub te gorsze. Być może właśnie ta książka przyniesie ci coś miłego w ciągu dnia.

Teraz czas zacząć zabierać się za ostatnią część, ciekawe co ona dla nas szykuje :) P.S. Autorka ma w planach wydanie czwartej części, lecz seria nie jest zbytnio popularna. Proszę wszystkich o promowanie książki w każdy możliwy sposób. Z góry dziękuje!


MIŁEGO CZYTANIA ŻYCZĘ! ;)

Share this:

, , , , , , , , , , , ,