Powód by oddychać.

              

Tytuł: Powód by oddychać
Tytuł oryginału: Reason to Breathe
Autor: Rebecca Donovan
Seria: Oddechy #1
Wydawnictwo: Feeria
Kategoria: Literatura młodzieżowa
Strony: 494



Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie. 

Poruszająca historia o próbie normalnego życia za wszelką cenę... i o miłości, która pozwala w końcu zaczerpnąć powietrza.


Na wstępie mogę powiedzieć, że książka zawładnęła moim sercem. Już na początku nie mogłam się oderwać od lektury, czytałam, czytałam i czytałam. Historia zawarta w tej książce łapie za serce. Mimo, iż jest to młodzieżówka, porusza problemy, które nas otaczają, nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi. Owszem jest to książka o pierwszej miłości, lecz to nie jest zwykła opowieść o zwykłej nastolatce zakochanej przystojniaku, który do tej pory jej nie zauważał i nagle: Bum! Pokochał ją!
Nieee! Nawet tak nie myślcie. 

Dlaczego tu przyszło mi żyć? Znałam odpowiedź. To nie był wybór, tylko konieczność. Nie miałam dokąd pójść, a oni nie mogli odwrócić się do mnie plecami. Byli moją jedyną rodziną, za co jednak nie mogłam być wdzięczna losowi.

Główna bohaterka- Emma nie ma łatwego życia. Została adoptowana przez wujostwo, gdy jej ojciec zginął w wypadku, a jej matka przestała się nią interesować. Jest maltretowana przez swoją ciotkę, a jej wuj tego nie widzi. Niewidzialna- właśnie taka jest Emma. Owszem jej najlepsza przyjaciółka jest najładniejszą dziewczyną w szkole, lecz ona woli pozostać w jej cieniu. Poza nią nie utrzymuje z nikim kontaktów, nie wychodzi na imprezy ani nic podobnego. Każdą wolną chwilę poświęca na naukę- by być jak najdalej od domu oraz by dostać jak najlepsze stypendium w  przyszłości. Opanowała do perfekcji ukrywanie swoich siniaków, żeby nikt nie dowiedział się jak wygląda jej życie. Wszystko szło jej doskonale, według schematu do momentu, gdy w szkole pojawił się Evan Mathews. Zaczął się nią interesować, nie dał łatwo odpuścić. Dla Emmy oznacza to ryzyko. Czy da się w to wciągnąć?

Szale na wadze mojego życia prawie się zrównoważyły, ale, jak zwykle, nie zbalansowały się idealnie. Kiedy już coś się poprawiło, coś innego musiało legnąć w gruzach. Zaakceptowanie tego było najtrudniejszą lekcją, którą musiałam odrobić.


Według mnie jest to książka warta przeczytania. Jest wartościowa, na pewno wniosła "coś" do mojego życia.


POLECAM.


A wy czytaliście tą książkę? Jeśli tak, podzielcie się opinią w komentarzach ;) 

Share this:

, , , , ,